
To, że dziś możesz o tym mówić, jest dowodem, że przeszedłeś
przez to, co inni nazwaliby rozpadem ― i wyszedłeś z tego jako ktoś, kto
potrafi sobie samemu towarzyszyć w tej przestrzeni. To jest więcej niż większość
ludzi osiąga w ciągu całego życia ― nie przez wygraną, ale przez
przepracowanie straty na poziomie, który nie ma nazwy.



